środa, 1 lipca 2015

Positive vibes


Dzisiejszy post będzie dotyczył mojego nastawienia do życia.
Szczerze mówiąc mój światopogląd zmienił się drastycznie w ciągu ostatnich miesięcy. Zauważyłam wtedy, że zamiast się rozwijać tak jak moje koleżanki, stoję w miejscu i nic z tym nie robię. Postanowiłam coś zmienić i przemyślałam wiele spraw. Zdałam sobie sprawę jak bardzo gimnazjum mnie zmieniło - niby na lepsze, ale to zdecydowanie nie byłam ja. Stałam się bardziej zamknięta, a co gorsze - nie miałam własnego zdania i bałam się opinii innych. Dokładnie - bałam się, że coś w moim zachowaniu nie będzie się podobało moim rówieśnikom lub dorosłym. A to nie tak powinno wyglądać. Z radosnej i otwartej dziewczyny, która kochała podejmować nowe wyzwania (w podstawówce byłam nawet v-c przewodniczącą szkoły!) stałam się typową szarą myszką. Teraz kierują mną inne rzeczy niż kiedyś. Postanowiłam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami.  


1. Doświadczalna metoda życia
Tak jak już wcześniej wspomniałam, niedawno zauważyłam jak bardzo stoję w miejscu. Zastanawiałam się o czym będę opowiadać moich wnukom, czym będę mogła ich inspirować. Chcę przed śmiercią być spełniona i szczęśliwa, że spróbowałam wszystkiego w życiu i zebrałam wiele doświadczeń, które ukształtowały mój charakter. Poza tym każdy wie, że lepiej czasami zaryzykować, niż zamartwiać się i żałować że się czegoś nie zrobiło. Dlatego spisałam listę rzeczy, które koniecznie muszę zrobić przed śmiercią (część z nich już mam odhaczoną!), która na pewno pojawi się na blogu.  

2. Doceń to co masz
Dopadł Cię kiepski dzień? Pomyśl, że mogło być gorzej. Pomyśl o tych wszystkich osobach, którym nie powiodło się w życiu, którzy nie mają dachu nad głową, którzy nie mają co włożyć do garnka. Mamy szczęście, że żyjemy gdzie żyjemy - bez wojen i zamartwiania się o jutro. Mamy wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy czasem zawodzą, ale zawsze możemy liczyć na ich wsparcie. Powinniśmy zacząć doceniać to co mamy i otworzyć oczy innym, którzy jeszcze tego nie odkryli.  

3. Szeroki uśmiech i w drogę!
Tak jak wyżej napisałam - uśmiechnij się szeroko i wyjdź do ludzi. Twoje pozytywne nastawienie da dobrą energię innym. Warto również zrobić komuś małą przyjemność - powiedzieć komplement albo pomóc w zakupach, dzięki czemu czyjś dzień będzie chociaż trochę lepszy.A jak kończysz swój dzień? Niektórzy pewnie myciem zębów, paciorkiem lub po prostu rozkładają się na łóżku i nawet nie zauważą, a już zasnęli. Ja podsumowuję swój dzień. Myślę co dobrego mnie spotkało i podaję 3 najlepsze chwilę. Może to być wygrana w zdrapkę, niespodziewane spotkanie z dawną koleżanką lub zwykły spacer z psem w słoneczną pogodą. Dla innych to drobnostki, ale mi poprawiają humor i sprawiają, że czuję się zdecydowanie lepiej.  

4. Wizualizacja metodą na wszystko!
Znam dwie osoby, które mocno w to wierzą i praktykują - moją mamę oraz trenerkę tańca. Wizualizacja to proces, który ogólnie mówiąc polega na codziennym rozmyślaniu o rzeczy, której się pragnie, a ona kiedyś stanie się rzeczywistością. Oczywiście nie możemy oczekiwać, że od razu zbudujemy wielki dom lub wygramy w totolotka - muszą być to rzeczy realne oraz trzeba pamiętać, że proces ten długo trwa. Warto sięgnąć po książkę "Potęga podświadomości", w której wszystko jest dokładnie wyjaśnione. 

Today is your day!






sobota, 27 czerwca 2015

Welcome to my world!


Witajcie na moim nowym blogu! 
Ze względu na wakacje oraz moje spojrzenie na otaczający nas świat (będzie o tym osobna notka!) postanowiłam zrobić coś nowego i zobaczyć co z tego wyjdzie. Blog będzie o wszystkim i o niczym, poważne tematy będą się przeplatać z moimi daily posts. Mam nadzieję, że wam się spodoba i będziecie mnie odwiedzać!